» Wspomnień czar…

Wspomnień czar…

Pewnego pięknego sierpniowego dnia, a było to dokładnie cztery lata temu, była sobie piękna kobieta, był też przystojny facet. Właśnie tego dnia zamierzali stanąć razem na ślubnym kobiercu… 🙂
Tak, tak, to już cztery lata minęły, odkąd jestem szczęśliwym mężem mojej przewspaniałej żony. 10 sierpnia 2007 roku postanowiliśmy zawrzeć związek małżeński, a na naczelnego fotografa naszego wielkiego dnia od samego początku wybraliśmy Anię – Kalinę Ciesielską. Nie obyło się bez kłopotów, bo gdy do niej zadzwoniliśmy ponad rok przed ślubem, już miała zajęty nasz termin (pomimo tego że to był piątek!). Z bólem serca zabraliśmy się za poszukiwania innego fotografa, kiedy już znaleźliśmy kogoś kto sprostałby naszym oczekiwaniom, Kalina zadzwoniła że jednak ma wolny termin bo para (po raz trzeci) zmieniła datę swojego ślubu! No i przyjechała do nas, była i bawiła się razem z nami. 🙂
W sobotę, czyli dzień po naszym ślubie, zniknęła na kolejny reportaż, ale już w niedzielę była znowu u nas abyśmy mogli dokończyć dzieła i zrobić sesję plenerową. 🙂
Poniżej zdjęcia wykonane przez Kalinę, upamiętniające nasz Wielki Dzień. 🙂

























Up