28 11/2011
21:23

Piszą o mnie w gazetach! :)

W jednym z ostatnich wydań naszego regionalnego tygodnika Tygodnia Lubuskiego, który z okazji targów ślubnych poświęcony był niemalże wyłącznie tematyce ślubnej oraz pokrewnej, ukazał się mini-wywiad ze mną w roli głównej. :)

Może nie jest to Times, czy Newsweek, ale miło tak zobaczyć swoje nazwisko w gazecie. :)

19 11/2011
13:34

Ola i Marcin, słoneczny plener

Za oknem temperatura na minusie, Dzień trwa tak krótko że przyprawia o depresję.
Na poprawę nastroju odrobina wspomnień ze słonecznego pleneru Oli i Marcina, na którym byliśmy razem z Elą Przybyłą-Szpakowską. :)

(zobacz więcej…)

12 11/2011
20:50

Lila i Wojtek, 3 września 2011

No dobra, czas na zdjęcia Lili i Wojtka.
Szaleni, przepełnieni pozytywną energią, radośni, zwariowani, z milionem pomysłów na sekundę. Takiej drugiej pary jeszcze nie spotkałem. :)
Cieszę się że mogłem spędzić z Wami wiele wspaniałych godzin, pracując bawiłem się i to bawiłem wspaniale. :-)

Ps. Na sesję plenerową umawialiśmy się kilka razy, ostateczny termin przypadł w dniu mistrzostw w żużlu, kiedy to ukochana drużyna Lili wygrała. Wierzę że to nasze zdjęcia przyniosły im szczęście. :D

Ps2. Pozdrowienia dla Ani, która niejednokrotnie odgrażała mi się zabraniając robić sobie zdjęcia – świetnie wyglądasz poniżej. :)

(zobacz więcej…)

31 10/2011
19:24

Ola i Maciek

Dawno nic nie było na blogu, ale ostatnio (pomimo końca sezonu ślubnego) nie wiem za co zabrać się najpierw. Niestety, na wpisy na blogu troszeczkę zabrakło czasu. :)
Niniejszym nadrabiam – sierpniowy ślub Oli i Maćka, pomimo niesprzyjającej aury humory dopisywały i wszyscy się świetnie bawili. :)

(zobacz więcej…)

13 10/2011
19:54

Beata i Kamil, ślub w Elblągu

Był taki okres w moim życiu, kiedy sporą część swojego czasu spędzałem przemierzając bezkresne przestworza Internetu. Pamiętam jak zaczynałem jeszcze z analogowym modemem i jak wiele wysiłku kosztowało uzbieranie na rachunki. Później przyszła era nieco większej dostępności Internetu, posiadałem stałe łącze – cóż to były za czasy! Setki znajomych, dziesiątki godzin spędzone na rozmowach w sieci IRC.
Mniej-więcej wtedy poznałem młodą dziewczynę, dziwiłem się że jej rodzice pozwalają na tak częste i swobodne surfowanie po sieci i poznawanie nowych osób. ;) Dość dobrze się poznaliśmy, wraz z kilkoma innymi osobami tworzyliśmy całkiem zgraną internetową „paczkę” znajomych. To były czasy… :)
Niestety, wszystko co dobre ma zazwyczaj swój koniec. Zaczęło mi brakować czasu, pojawiły się inne zobowiązania i dobre 8 lat temu zniknąłem z Internetu prawie całkowicie. Jednak jeśli pojawiasz się w sieci, ślad po Tobie pozostaje w niej na wieki… Beata, bo to o niej mowa, odnalazła mnie po latach. Co więcej, podobało jej się to czym się zajmuję i w jaki sposób to robię. Krótka wymiana maili, kilka rozmów na GG i stało się – zostałem jej fotografem ślubnym!
Nadszedł dzień ślubu Beaty i Kamila. Jako że mieszkają kilkaset kilometrów ode mnie, musiałem wybrać się tam już dzień wcześniej. Spędzone w pociągu i na dworcach chwile (całe 16 godzin w jedną stronę!) wspominam do dziś i zostaną w mej pamięci jeszcze długo. :)
Fajnie, że wreszcie udało nam się spotkać off-line i poznać w real-life. ;) Pomimo odległości, wielu godzin na nogach i wyczerpującej pracy aby dać z siebie wszystko, wróciłem od Was szczęśliwy i z uśmiechem na twarzy. Dzięki! :)

(zobacz więcej…)