19
02/2011
18:28
Marcela i Kamil
A 8 stycznia byłem z Marcelą i Kamilem. Tym razem wywędrowałem do Zbąszynka – ale zanim tam trafiłem, spotkaliśmy się z Marcelą w innym mieście u fryzjera i kosmetyczki. Wesele też było w innym miejscu. Jak łatwo się domyślić plener w jeszcze innym, co w sumie dało kilkaset kilometrów przejechanych dla (i wraz z) Marcelą i Kamilem. ![]()
Jeśli o mnie chodzi, to było warto – dla słów które usłyszałem później, podczas rozmowy telefonicznej, już po oddaniu zdjęć i albumu. Myślę że i oni są zadowoleni, po tym co od nich usłyszałem.
Ps. Ja Wam również dziękuję za ten wspólnie spędzony czas!


















































